WRÓĆ
Podziel się artykułem na Twitterze Podziel się artykułem na LinkedIn Podziel się artykułem na Facebooku Podziel się artykułem przez e-mail

Czaplinek – kraina lasów i dwóch jezior

Czaplinek – gmina położona w jednym z najczystszych i zarazem najbardziej urokliwych obszarów Polski. To miejsce z bogatą historią, ciekawy region turystyczny, doskonały dla pieszych i rowerowych wędrówek. Przybyszy wabi jezioro Drawsko i ślady przeszłości oraz miód drahimski jedna z chronionych marek UE. Miejsce idealne na odpoczynek i spotkanie z historią.

We wschodniej części województwa zachodniopomorskiego leży gmina Czaplinek. To kraina lasów, zagajników i łąk, częściowo znajdująca się na lekko pagórkowatej Równinie Wałeckiej. Czyste powietrze i położenie na pojezierzach: Drawskim i Szczecineckim dopełniają obrazu jednego z najbardziej urokliwych obszarów Polski.

Przez obszar gminy przepływa Drawa, jeden z największych dopływów Noteci i zarazem jedna z większych rzek zachodniej Polski. Ma długość nieco ponad 180 km, a płynie przez malowniczy obszar wzgórz morenowych, dochodzących do wysokości 220 n.p.m.,  cienistych lasów i dolin, pozostawionych przez skandynawski lodowiec.

Niedaleko Czaplinka, głównego centrum administracyjnego gminy, znajduje się jezioro Drawsko. To dwunaste pod względem powierzchni w Polsce, ma 1871 ha i maksymalną głębokość 83 metry. Bardzo przypomina w swoim wyglądzie jeziora skandynawskie: 14 długich, przypominających fiordy zatok, zarówno typowo fiordowe o długim i wąskim kształcie jak Henrykowska, czy rozbudowane jak Basen, piaszczyste i kamieniste plaże, podwodne kamienne rafy, dwanaście położonych na nim wysp, na czele z Bielawą, jedną z największych w Polsce wysp jeziornych, rozwinięta 75 km linia brzegowa, szmaragdowy kolor wody. Tak ciekawy kształt Drawsko zawdzięcza tym samym co swoje skandynawskie odpowiedniki warunkom powstania – ukształtował je lodowiec, który wyrzeźbił kilka rynien, krzyżujących się właśnie w miejscu jeziora. Takie ułożenie powoduje iż Drawsko jest doskonałym jeziorem do uprawiania wszystkich sportów wodnych – od żeglowania do widsurfingu. Jedynym zagrożeniem są dość wysokie, ponad metrowe fale, co sprawia iż akwen ten jest najlepszy dla doświadczonych pływaków i windsurferów. Warto wspomnieć, że właśnie przez Drawsko przechodzi szlak kajakowy Drawą, co powoduje iż jest ono często odwiedzane przez kajakarzy. Drawsko jest także przedmiotem zainteresowania trzeciego już pokolenia polskich płetwonurków, których obozy szkoleniowe nad jeziorem należą niemal do tradycji. Poza nurkowaniem rekreacyjnym, badają oni dno jeziora, które kryje różne tajemnice jak np. podwodne pieczary. Nurkowania te mają miejsce często w okolicach zatoki Pięciu Pomostów, gdzie znajduje się najgłębsze miejsce Drawska i można poćwiczyć nurkowanie głębokowodne. Dla osób, które po prostu wypoczywają nad jeziorem atrakcją mogą być wypożyczalnie sprzętu wodnego jak łódki i rowery wodne czy kursujące po nim statki spacerowe „Perkoz” oraz „Aquarius”, pływające na wyspę Bielawę.

Obszar tak zróżnicowany geograficznie i kulturowo ma również bogatą historię. Najstarsze ślady osadnictwa, pochodzące sprzed 2500 lat odkryto właśnie na wyspie Bielawie oraz w okolicach Starego Drawska. Na przełomie er i w pierwszych wiekach naszej ery, ziemie te były siedzibą Gotów i Gepidów – plemion germańskich, które stąd właśnie zaczęły swoją wędrówkę nad Morze Czarne. Po nich zaś przybyli Słowianie – plemię Drawian, których gród w XII wieku, zniszczyli woje Bolesława Krzywoustego, podbijając Pomorze. Na wieki ustaliła się tu granica pomorsko-wielkopolska, która 150 lat była „gorąca”. Na przesmyku pomiędzy jeziorami Drawsko i Żerdno postawili zamek Drahim w XIV wieku Joannici, mający tu swoją komandorię. Niezbyt wierni lennicy króla polskiego doczekali się w końcu wyparcia z Drahimia, a kolejne wojny sprawiały, że kilkukrotnie przechodził on z rąk do rąk. Mimo iż obszar ten nominalnie wskutek zastawu przypadł po 1657 roku Brandenburgii, do 1668 roku stacjonowała w zamku załoga polska. Dopiero w 1759 w trakcie wojny siedmioletniej Drahim został zdobyty i spalony przez Rosjan, obrócił się w ruinę. Ale nie do końca – obecnie na zamku działa niewielkie muzeum, a latem odbywają się tu pokazy i turnieje rycerskie, sprawiające, że Drahim znowu ożywa, jak w czasach swojej świetności. O dawnych dziejach świadczy też wielki głaz „Tempelburg” znajdujący się w okolicy. Ta pamiątka po lodowcu o 19,5 m obwodu i 3,5 m wysokości wyznaczała niegdyś granicę Starostwa Drahimskiego.

Dawne wieki odtworzono też w rekonstrukcji warowni średniowiecznej o nazwie „Sławogród”, gdzie oddano wiernie wygląd budynków fortyfikacji drewnianych. Można się tam przenieść w czasie, bowiem nie jest to skansen: w sezonie letnim działają tam pracownie i warsztaty, można zobaczyć i spróbować jak żyli nasi przodkowie.

Sama miejscowość Czaplinek ma sporo różnych atrakcji, leżących zarówno w miasteczku jak i jego okolicach. Zachowany układ odbudowanego rynku i dzwon kościelny z 1730 roku z łacińskim napisem: „Ten, który po raz drugi przez smutne wydarzenia zniszczony ogniem został odtworzony przez Christiana Heina, kanonika katedralnego poznańskiego, plebana Czaplinka i sekretarza króla polskiego”, świadczą zarówno o burzliwych dziejach, jak i kulturze pogranicza.

Ale sama gmina to nie tylko historia. W okolicy znajdują się atrakcje dla osób lubiących czynne sporty w trakcie wypoczynku. To park linowy „Linolandia” z trzema trasami o różnym stopniu trudności, od 1 m do 11 m wysokości z systemami platform wysokościowych i przeszkód linowych m.in mosty birmańskie, pale, ścianki wspinaczkowe oraz zjazdy tyrolskie. Bawić się tam mogą nawet dzieci od 2-3 roku życia oraz młodzież i dorośli. Dla tej ostatniej grupy przeznaczony jest teren crossowy w miejscowości Niwka, gdzie można sprawdzić swoje umiejętności doświadczonego crossowca na quadach, motocyklach i rowerach. Tor ma 900 metrów długości i 7 metrów szerokości, ze sztucznymi hopkami, podłoże jest zarówno twarde jak i miękkie.

Ciekawym dodatkiem do turystycznych eskapad są specjalności kulinarne regionu. To miody drahimskie wpisane od 2011 roku w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej jako Chronione Oznaczenie Geograficzne. Sprzedawane są w 5 rodzajach: miód wrzosowy, gryczany, rzepakowy, lipowy i wielokwiatowy. Innym regionalnym specjałem pochodzącym zwykle z Jeziora Drawsko są wędzone sielawy. Okolice Czaplinka są jedynym miejscem w Polsce, gdzie można spróbować tej ryby wędzonej w tradycyjny, wywodzący się jeszcze ze średniowiecza, sposób.

Nie jest więc niczym dziwnym, że w 2010 roku gmina Czaplinek w promującym zrównoważoną turystykę konkursie Komisji Europejskiej otrzymała wyróżnienie EDEN (European Destinations of Excellence).

Będąc w tych okolicach warto spędzić dzień w Stajni „Borowinka”. Ta rodzinna stajnia z ułańskimi korzeniami mieści się zaledwie 6km od Czaplinka, na terenach należących do firmy Wokas S.A..
W sezonie organizowane są tu jazdy konne dla dorosłych i młodzieży, spotkania jeździeckie a także, obozy jeździeckie i warsztaty pracy z koniem w ręku i z ziemi. Każdy kto odwiedzi Stajnie „Borowinka” z pewnością zakocha się nie tylko w jeździe konnej, ale i w całym powiecie drawskim, podobno najpiękniejszym do uprawiania naturalnego jeździectwa.