WRÓĆ
Podziel się artykułem na Twitterze Podziel się artykułem na LinkedIn Podziel się artykułem na Facebooku Podziel się artykułem przez e-mail

Od torfiarni do agroturystyki – Rudnik

Od wielu lat, kierując się standardami europejskimi i troską o ochronę przyrody, inwestorzy eksploatujący złoża torfu prowadzą intensywne działania rekultywacyjne dawnych wyrobisk. Mimo tego w wyobraźni wielu osób wciąż funkcjonuje obraz wyjałowionych, zdegradowanych terenów pokopalnianych.  Stereotyp ten stopniowo obalają firmy prowadzące wydobycie torfu. Ich działania pokazują, że byłe kopalnie są nie tylko przywracane naturze, ale mogą też stanowić przykład doskonałej symbiozy człowieka z przyrodą. Skuteczności działań rekultywacyjnych dowodzi „odnowiona biologicznie” kopalnia firmy Wokas, znajdująca się na Mazowszu, w niewielkiej miejscowości – Rudnik.

Nieco ponad dwadzieścia lat temu, w Rudniku, położonym na północno-wschodnim skraju województwa mazowieckiego, Wokas – rodzinna firma zajmująca się wydobyciem torfu na cele rolnicze i ogrodnicze, zakończyła eksploatację złóż surowca i przystąpiła do działań rekultywacyjnych. W miejscu, w którym prowadzono torfiarnię powstał zbiornik wodny, a firma rozpoczęła poszukiwania inwestora, który w zrównoważony sposób zadbałby zarówno o sam staw, jak i sąsiadujące z nim tereny. Traf chciał, że w tym samym czasie Roman Mackiewicz, miłośnik wędkarstwa, rozglądał się za działką w cichej okolicy, z dala od zgiełku miasta. Poszukiwał miejsca, w którym mógłby spędzać wolny czas, a które jednocześnie stanowiłoby dobrą inwestycję kapitału.

Niedługo potem, w 2000 roku, pan Roman kupił od spółki Wokas część terenów pokopalnianych i przystąpił do ich zagospodarowywania. Z pomocą sprzętu użyczonego przez spółkę, pan Mackiewicz rozpoczął wyrównywanie działki i prace wokół zbiornika wodnego. Na terenie została zasiana trawa, posadzone drzewa i krzewy. Staw zarybiono gatunkami takimi jak szczupak, karp czy lin i wkrótce stał się domem dla innych zwierząt, między innymi kaczek i łabędzi, które znalazły przy zbiorniku doskonałe miejsce na siedlisko, uwicie gniazd i rozpoczęcie rozrodu. Dalej zadziała już sama natura, uznając zrekultywowaną torfiarnie za bezpieczne miejsce do życia i rozwoju fauny oraz flory.

Pan Roman zbudował na działce domek letniskowy, miejsce na grilla i wiatę. Z czasem przyszedł też pomysł na przekształcenie inwestycji w gospodarstwo agroturystyczne. Piękny drewniany dom, oświetlona altana, miejsce do zabawy dla dzieci i przede wszystkim okoliczna natura, nie były już tylko azylem dla właściciela i jego rodziny, ale stały się też atrakcją dla spragnionych spokoju i ciszy przyjezdnych. Agroturystyka „U Romka” jest miejscem stworzonym z myślą o wszystkich tych, którzy chcą odpocząć od miejskiego gwaru i spędzić czas w sąsiedztwie przyrody i w zgodzie z nią. Głównym atutem byłej torfiarni jest możliwość relaksu przy zarybionym stawie z pomostem – idealnym miejscu dla wszystkich pasjonatów wędkowania. Miłośnikom aktywnego spędzania wolnego czadu agroturystyka oferuje rower wodny, boisko do gier oraz piesze wędrówki malowniczymi trasami.

Jak przyznaje Pan Roman, zbiornik oraz zrekultywowane wokół niego tereny wzbogacają okoliczny krajobraz, co, biorąc pod uwagę pozytywne opinie o inwestycji, doceniają też lokalni mieszkańcy. Wprawdzie utrzymanie tego typu terenu w pożądanym kształcie wymaga ciągłej pracy i zaangażowania ze strony właściciela – zbiornik trzeba umacniać, a o roślinność dbać – Pan Roman nigdy nie żałował podjętej decyzji. Po ponad 20 latach od zakupu działki, podsumowuje: Myślę, że to była bardzo dobra inwestycja z perspektywy czasu. Wiem też, że ostatnio znacznie wzrosło zainteresowanie inwestorów, szczególnie prywatnych, kupnem takich stawów i ich zrównoważonym zagospodarowaniem. Jeżeli ktoś ma na to środki, to uważam, że jest to ciekawy, wartościowy pomysł, który pozwala tchnąć nowe życie w tereny pokopalniane.

Przykład agroturystyki z powodzeniem prowadzonej koło miejscowości Rudnik, pokazuje, jak w nowoczesny sposób zagospodarowuje się tereny byłych torfiarni. Wykorzystanie terenów pokopalnianych możliwe jest z osiągnięciem wspólnych korzyści dla człowieka i natury, a powstawanie tego typu inwestycji, wyznacza nowe kierunki działań rekultywacyjnych.